czwartek, 30 kwietnia 2015

Fifty Shades of Grey - FKB8


To już ósma edycja Figurkowego Karnawału Blogowego - świetnej inicjatywy, która nie tylko motywuje do malowania ale też dzięki niej miałem okazje poznać mnóstwo fajnych blogów figurkowo modelarskich. Tę edycję hostuje (to jest całkowicie po polsku! :)) Groan a jak sam tytuł wskazuje zadaniem było pomalowanie czegoś z szarym kolorem. Miałem plan pomalować warhammerową banshee w stylu czarno białego filmu ale Tomasz Sierakowski podstępnie mnie ubiegł robiąc to lepiej niż ja kiedykolwiek bym mógł :) Dlatego do tematu podszedłem z innej strony - wygrzebałem stary model z Dark Eldarskiego zestawu Asdrubaela Vecta i machnąłem jej ciuszki na szaro. Figurkę zacząłem malować jakieś siedem lat tamu i nie miałem pojęcia jakim kolorem robiłem skórę i czym ją rozjaśniać, wyszło więc nieszczególnie :)


Sam szary na ubranie to, kupiony w zaprzyjaźnionej knajpie, Citadelowy Celestra Grey, który nabyłem z myślą o Bauhausie i szczerze mówiąc wybrałem go teraz bo była okazja do wypróbowania. Z tego samego powodu też użyłem niebieskiego washa - chciałem zobaczyć jak wyglądają ze sobą. Farbka kryje świetnie, jak większość z serii Base, ma potencjał ;)

BTW Ktoś mógłby powiedzieć "Dziadu, wygląda że wyciągnąłeś jakiegoś starego nieskończonego ludka, wypróbowałeś na szybko nową farbę kupioną pod kontem zupełnie innego projektu i desperacko próbujesz załapać się tym na temat FKB!", na co mogę tylko odpowiedzieć "Wynoś się z mojej głowy!".

Wracając do szarych farb, moim absolutnym faworytem był Shadow Grey, teraz niestety zastąpiony odrobinę bardziej niebieskim i trochę gorzej kryjącym The Fang. Nadawał się świetnie do np zużytych jeansów po drybrushu Codex Grey (Dawnstone). Dość często używam też bardzo ciemnego Chardon Granite (Stormvermin Fur) - nadaje się do delikatnego rozjaśniania czarnych elementów.

W jeden miesiąc 3/4 ilości wpisów z zeszłego roku - jest nieźle :)

środa, 29 kwietnia 2015

Enslaved Nephilim

Kolejny ludek do Malifki - złapany przez Ortegów nephilim. I znowu tak mały że nie wiedziałem co maluję, jeden z elementów (łańcuch do kajdan) zginął bezpowrotnie gdy upadł podczas sklejania na dywan - za stary się chyba na to robię :) Następny w kolejce jest Santiago, to przynajmniej konkretnej wielkości figurka.


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Perditka z Malifki



Na dzielni jest ostatnio parcie na Malifkę więc zabrałem się (pomału :)) za malowanie. Na pierwszy ogień idzie szefowa rodziny Ortegów. W Malifaux uwielbiam że jest taka różnorodność klimatów miniaturek - od Lovecrafta, przez legendy dalekiego wschodu do rodziny wykolejeńców z westernu :) Fotki robione niestety na szybko.
Oczywiście muszę się przyczepić - wszystko jest strasznie małe i ledwo widziałem co paćkam :) Może niech Senor Chang zaprezentuje jak wyglądałem.



niedziela, 26 kwietnia 2015

Sosik do ziemniorków

Zapomniałem że o tym sosie miałem, więc na szybko:
- jogurt grecki (w sensie nie że z Grecji tylko z Biedy ale typu greckiego - gęsty)
- czosnek - nie za wiele bo jutro do pracy
- koperek bo ziemniaki
- kapary bo jestem japiszonem
- dużo więcej czosnku bo przypomniałem sobie że nienawidzę wszystkich w pracy
Same plusy: zdrowy bo z jogurtu, szybko się robi i fajnie się jedzie czosnkiem.



sobota, 18 kwietnia 2015

Przypalone ziemniory


Naszło mnie ostatnio na ziemniaki jak robiliśmy dawno temu - cienkie plastry surowego kartofla kładło się na blachę pieca w kuchni i po chwili był taki frytkochips :)
Totalna improwizacja wyglądała mniej więcej tak:

- umyj młode ziemniory i pokrój w cienkie plastry, ze skórą - może i zdrowiej ale po prostu nie chciało mi się obierać
- rozgrzej patelnie, nalej odrobinę oleju i rozetrzyj papierowym ręcznikiem żeby została minimalna warstwa - w sumie nie wiem czy to potrzebne bo patelnie nieprzywierająca
- rozłóż plasterki, co jakiś czas miziaj żeby nie przywarły do nieprzywierającej patelni
- uchyl okno bo dym
- jak plasterki zaczną się fajnie przypalać przewróć na drugą stronę
- uchyl drugie okno
- jak przypalą się z obu stron, zdejmij i wrzuć kolejną partię
- przyzwyczaj się do zapachu przypalonych ziemniaków w mieszkaniu na najbliższe dni


Plastry powinny być nie za grube żeby nie zostało surowe w środku i nie za cienkie żeby się nie spaliły, no i oczywiście równe żeby jednakowo się przypiekły. Żaden z tych punktów mi nie wyszedł ale i tak były fajne choć może patrzę przez różowe okulary nostalgii. Do frytkochipsów walnąłem zajebiście prosty sos czosnkowy, który robi się w minutę ale to będzie okazja na kolejny wpis żeby hajs z internetów się zgadzał.

sobota, 4 kwietnia 2015

Stary, brzydki, na wpół martwy

Ale dość o mnie. Ludek to prewarzonowy ożywieńczy legionista z początku lat dziewięćdziesiątych. Nie wiedziałem do końca czy ta część hełmu to podniesiona osłona na oczy ale inne zombiaki z tego okresu takie mają więc załóżmy że tak :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...