piątek, 29 listopada 2013

Piechota Bractwa - recenzja


Tradycyjnie najpierw fotka ramek przed wycięciem części. Jest kilka dziwnych rzeczy: na nogach jest wypustka pierwotnie mająca ułatwiać łączenie z tułowiem, natomiast na tułowiach nie ma odpowiednich otworów. Druga sprawa to dość dziwnie wygięty nadgarstek przy dwóch rękach trzymających karabin. A jak już się czepiam: render w sklepie pokazuje opcje sklejenia niedostępne faktycznie na modelach.


niedziela, 24 listopada 2013

24.XI.2013 - Warszawa, Paradox Cafe, "Welcome to the jungle!"

Kolejny turniej w Paradox Cafe, iirc pierwszy w nowej lokalizacji. Frekwencja warzonowców dopisała, toczyła się nawet bitwa całkowicie niezależna od turnieju. Tradycyjnie zająłem zaszczytne ostatnie miejsce z jednym punktem :) Wielkie podziękowania i szacuken dla Pawła, Jasiona i Tygrysa za organizację i stworzenie dżunglowych zasad (kopia pod fotkami na dole).


czwartek, 14 listopada 2013

Skorpion Cybertroniku - recenzja


Skorpion na początku przestraszył mnie ilością części i brakiem instrukcji ale złożenie go okazało się całkiem proste choć czasochłonne. Zacząłem od sklejenia górnej części a dopiero później doklejałem nogi. Przy sklejaniu nóg trzeba było odrobinę powiększyć 'zawias' w kolanie i miejsca styku na tułowiu - przefachowo zaznaczone w paincie na poniższych fotach :)

piątek, 8 listopada 2013

Warzone Resurrection: Pretoriańscy Łowcy - recenzja

Pomału zaczynają przychodzić modele od Prodosa, postaram się je konsekwentnie opisywać. Na pierwszy ogień idą Pretoriańscy Łowcy w wersji do walki strzeleckiej. Ludki zapakowane są w torebkę strunową, na tyle szczelnie że ułamane najprawdopodobniej w transporcie ręka i róg cały czas w niej były. W opakowaniu nie było kart ze statystykami ale może to dlatego że kupowałem poprzez eBay, nie jestem też pewny czy w ogóle mają być dodawane do modeli.


Ramki są z dwóch rodzajów żywicy, przy czym ta niebieska wydaje się być bardziej elastyczna. Łączenie elementów z ramką bywa dość toporne i konieczne są dobre narzędzia modelarskie, zwłaszcza przy sklejaniu nóg i tułowia - sporo i kreatywnie trzeba tam nawycinać żeby do siebie pasowały. Natomiast nadlewki łączenia formy są praktycznie żadne (i jak przy finecaście można je w większości usunąć szczoteczką do zębów). Przy sklejaniu trzeba zwrócić uwagę na odpowiednie dopasowanie ze sobą rąk, bo jest kilka wariantów. Podstawki mają zupełnie niepotrzebny przy tych modelach otwór ale bardzo łatwo je się zakleja wypełniając np zapałką (przetestowane :)).


Generalnie modele prezentują się bardzo dobrze - od razu widać że to Pretoriański Łowca. Przyczepił bym się tylko trochę do niewielkiej ilości szczegółów na Kosie Semai, no i niektóre drobne szczegóły są zbyt drobne i łatwo je zalać farbą.
A najważniejsze, z punktu widzenia skrajnego maniaka Warzone - niesamowicie się cieszę że w końcu mogłem posklejać NOWE modele po latach :)


Brzydki ludek jest brzydki, czyli "Ulepszony" Szaser

Na wstępie od razu przyznaję: wiem malowanie jest żenujące żeby nie użyć mocniejszych słów. Do tego zajęło mi to TRZY miesiące, przez które nie zrobiłem hobbystycznie nic innego. IMho jeden z najbrzydszych modeli do Warzonka, gdzieś tak zaraz za medykiem Kartelu, ale musiałem z obowiązku przez niego przebrnąć chcąc skończyć malować Cybertronic. Najważniejsze że mamy to za sobą ;) a jeszcze dziś wieczorem wrzucę coś dużo ciekawszego.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...