piątek, 26 kwietnia 2013

Kilka sów o Gwardii i zupełnie inne sprawy

Black Library po długim okresie koncentrowania się na Space Marines (Herezja Horusa, cykl o znanych bitwach) wydało ostatnio znów książkę o Gwardii Imperialnej: 'Fire Caste', zapewne z okazji premiery nowego kodeksu do Tau. (Tak przy okazji - jakiś czas temu zwiększyli też rozmiar książek, żeby przypadkiem dobrze razem na półce nie wyglądały ;)). Co mi przypomniało że w zasadzie to powinienem skończyć 'Ice Guard' i dla zasady napisać kilka sów* o wcześniejszych częściach ze znanymi z gry regimentami.



Więc szybciorem. 'Death World' to w zasadzie 'Predator' - grupa Catachan opisana z punktu widzenia outsidera wykonuje zadanie w skrajnie wrogiej dżungli. Trup ściele się gęsto ale jest to zupełnie inny klimat niż w poprzedniej w cyklu, skrajnie przygnębiającej, 'Fifteen Hours' - jest mniej poważnie i raczej filmowo, ba nawet legendarny Sly Marbo się pojawia.
'Rebel Winter' z Vostroyanami ma trochę nastrój rosyjskiego filmu wojennego - zima, zimno, wąsy, mróz i generalnie do dupy. I było by fajnie gdyby nie wrażenie że książka urywa się w połowie - jest zupełnie niepotrzebny twist i zaraz po nim niesatysfakcjonujący koniec.
W 'Desert Riders' występują oczywiście Talaranie na dodatek z dwóch wrogich plemion zwaśnionych różnymi interpretacjami imperialnej religii (wink, wink). Na pustynnej planecie muszą walczyć bez szansy na zwycięstwo z przeważającymi siłami Tyranidów. Jest fajnie bo mrocznie. Dziwna sprawa tylko: jeden z bohaterów używa zwrotu 'Dark Eldar' - skąd jakiś gwardzista miałby odróżniać Eldarskie frakcje, z imperialnego punktu widzenia to wszystko piraci :)
W sumie wszystko to sympatyczne pulpowe przeciętniaki akurat na czytanie w pociągu. Po trzy sowy czy coś.


Z innej bajki: dostałem po blogu łańcuszkiem Liebster Blog. Nie puszczam dalej bo łańcuszki to zuuuo ale namawiam na nabicie wejść w zamian: [kliku kliku]


Zaprzyjaźniona firma Wargamer wydaje 'Ogniem i mieczem' po angielsku. Można wesprzeć tą zacną inicjatywę popularyzacji historii polski na zachodzie na Kickatarterze projektu.

Na koniec: wyciekły fotki nowych High Elfów do Warhammera, normalnie zupełnie nie czaję klimatu tej frakcji ale ludki nowych bohaterek są po prostu tak kiczowate że aż przeurocze, popatrzcie tylko na te serduszka ^^ Kupuję w ciemno :)


*Nazwa kilka sów to wymówka żeby opisywać stuff w tylko w kilku słowach (zupełnie nie potrafię zdań i wyrazy) i wkleić sowy w jakieś obrazki. Przekurwasprytnie nieprawdaż?


3 komentarze:

  1. Już myślałem w okolicach wydania ostatniej podstawki do WFB, że HE (zwane w środowiskach hajdżami) idą w końcu w dobrym kierunku, a tu takie kupsko :( GW w tym roku srogo zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi po namyśle podoba się ten cukierkowo magiczny klimat, rzygam już mrrrrrrrrrokiem warhammerów. Kusi żeby zebrać armię HE pomalować super słitaśnie w serduszka i kucyki i spuszczać wpierdol fanbojom klimatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. LOL, ale high elfy afair zawsze miały jakieś serduszka tu i ówdzie :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...