Kontynuacja wpisu sprzed zaledwie półtora roku :D W międzyczasie rudy knypek przesiadł się na okrąglaka :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wfb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wfb. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 kwietnia 2018
piątek, 29 lipca 2016
Gotrek
Tematem obecnej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego, prowadzonej przez Luca Lagao z Gorzej Się Nie Da, jest symbol. Na początku miałem plan potraktować to bardzo dosłownie i pomalować warzonową dioramkę z emblematami wszystkich frakcji ale w międzyczasie Tomasz Sierakowski zrobił to dużo lepiej niż ja bym mógł kiedykolwiek. Będzie więc Gotrek, dla mnie symbol umarłego Starego Świata i jego historii a jednocześnie ludek reprezentatywny dla staroszkolnych krasnali. Mogę go postawić obok krasnoludów pomalowanych w latach 1999/2000 i wpasowałby się idealnie :) Chciałbym powiedzieć że to specjalnie - oldshoolowe malowanie i takie tam, ale po prostu skill maziania stoi w miejscu (tylko washe coraz lepsze). Tatuaże bardzo szybko zamalowałem, to dopiero nie wyszło :D
czwartek, 18 lutego 2016
Krasnal leśny - biedniejszy kuzyn ogrodowego
Chyba mój ulubiony wzór staroszkolnego krasnala z Games Workshop. Teoretycznie to strzelec krasnoludzkej armiii ale mi zawsze raczej kojarzył mi się z łażącym po krzaczorach traperem. Uszanka, fuzja, fajka i manierki z ale.
czwartek, 14 stycznia 2016
Sigmaryta z młotę robi robotę
Chyba już dawałem taki tytuł :) ale tym razem to prawilny kapłan Sigmara z czasów bodajże szóstej edycji. Pierwotnie pomalowany w 2002 roku (dla efektu komediowego wrzucę focię niżej), relatywnie niedawno zaczęte przemalowywanie w ramach kolejnego zajarania Imperium. W ramach postanowień noworocznych pozbywam się z warsztatu ludków w rozpoczętym różnym stopniu pomaziania więc go skończyłem na szybko.
W przyszłym tygodniu skończą mi się ludki w stadium prawiejużgotowe to mi to szaleńcze tempo blogowania spadnie :)
poniedziałek, 20 października 2014
poniedziałek, 19 maja 2014
Losowy Ludek z Batla: Owca Czarownic
Esencja klimatu Młotka jak go widzę: bieda, wiochy, Drakwald, łowcy czarownic ;) Przy okazji eksperyment z różnymi lakierami.
Tempo wpisów utrzymuję zabójcze.
środa, 2 kwietnia 2014
Losowy Ludek z Batla: Dark Emissary
Opuściłem się z wpisami ostatnio ale generalnie pierwszy kwartał roku był nieszczególny i nie sprzyjał paćkaniu. Ludek kupiony ze względów sentymentalnych, niestety nie metal z czasów kampanii w Albionie a finecast wypuszczony z okazji Storm of Magic. Lubię ten model bo niby chaośnicki mag ale bez durnych czaszek i etcetery a raczej jak druid wygląda i Swamp Thinga czyjakonsięzwał* przywoływał i w ogóle.
BTW Devlan Mud rula.
*Sprawdziłem: "Fenbeast". BTW Marvelowa wersja Swamp Thinga to Man Thing dzięki czemu mamy ten przeuroczy tytuł:
(Wiem, dżołk stary jak komiksy)
środa, 17 listopada 2010
Dziadowskie Boks Rewiu: Witchfate Tor
Trafiła do mnie świeżynka: nowa warhammerowa wieża . Wbrew oczekiwaniom okazała się być z solidnego plastiku a nie utwardzonej pianki - duży plus na starcie. Pudło jest spore, niewiele mniejsze od tego z twierdzą Dark Angels do WH40K.
W pudle niespodzianka - nie ma typowych 'ramek', z których trzeba wyciąć elementy a zamiast tego są torebki z zapięciem strunowym.
Pierwszy element: postawa wieży, od razu widać że z grubego plastiku - koszty produkcji chyba GW spadły.
Torebka 1 (wszystkie występują dwa razy) - ściany pięterka. Oczywiście jeden element jest prawie cały wypełniony czaszkami ale taki już urok wfb. Niestety żeby części dały się połączyć będzie potrzebne dużo szlifowania nadlewek.
Torebka2 - urozmaicenie ścian i szczyt wieży. Ponieważ są dwie takie torebki, jeden okrągły element z wielką czaszką zostaje 'na zapas' hurra.
Torebka 3 - podłoga schody i ruinki. Ruiny tu są na zasadzie bonusu, wykorzystywane są w zestawie zniszczonej wieży (Dreadstone Blight), który składa się z podstawki i torebek 1 oraz 3.

I jeszcze fotka z ludkiem dla pokazania skali (nie miałem nic battlowego pod ręką)

W skrócie - plusy: wielka, solidna i modularna; choć raczej widzę ją do skimrishy czy rpgów a nie battla. Minusy - sporo spiłowywania żeby dopasować części, wszechobecne czaszki. Dziadowski werdykt: zajebista :D
W pudle niespodzianka - nie ma typowych 'ramek', z których trzeba wyciąć elementy a zamiast tego są torebki z zapięciem strunowym.
Pierwszy element: postawa wieży, od razu widać że z grubego plastiku - koszty produkcji chyba GW spadły.
Torebka 1 (wszystkie występują dwa razy) - ściany pięterka. Oczywiście jeden element jest prawie cały wypełniony czaszkami ale taki już urok wfb. Niestety żeby części dały się połączyć będzie potrzebne dużo szlifowania nadlewek.
Torebka2 - urozmaicenie ścian i szczyt wieży. Ponieważ są dwie takie torebki, jeden okrągły element z wielką czaszką zostaje 'na zapas' hurra.
Torebka 3 - podłoga schody i ruinki. Ruiny tu są na zasadzie bonusu, wykorzystywane są w zestawie zniszczonej wieży (Dreadstone Blight), który składa się z podstawki i torebek 1 oraz 3.
I jeszcze fotka z ludkiem dla pokazania skali (nie miałem nic battlowego pod ręką)

W skrócie - plusy: wielka, solidna i modularna; choć raczej widzę ją do skimrishy czy rpgów a nie battla. Minusy - sporo spiłowywania żeby dopasować części, wszechobecne czaszki. Dziadowski werdykt: zajebista :D
wtorek, 26 października 2010
Newsy/Ploteczki: nowe tereny do Warhammera
Nie widziałem o tym żadnej informacji na sieci (pewnie przegapiłem po prostu) więc wrzucam szybki skan z ostatniego Bladego Karła:

Zburzona wieża ma kosztować 18 funciaków a cała 40. Sądząc po cenach, masywności makiet i całkowitym braku informacji o tworzywie stawiam na jakąś utwardzoną piankę. Jak dla mnie rewelacja i totalny must have.

Zburzona wieża ma kosztować 18 funciaków a cała 40. Sądząc po cenach, masywności makiet i całkowitym braku informacji o tworzywie stawiam na jakąś utwardzoną piankę. Jak dla mnie rewelacja i totalny must have.
poniedziałek, 13 września 2010
Jedno nierozważnie wypowiedziane słowo może doprowadzić do krwawej jatki między zwolennikami squiga jedno a dwugarbnego

W tej chwili* skończyłem sklejać, więc wymaga jeszcze oszlifowania itd. W jakimś starym pudełku Skavenów znalazłem poczwórną podstawkę więc idealna okazja żeby pokazać typową Goblińska dyscyplinę :) Będzie jak znalazł do wstawienia gdzieś w środek regimentu. Mały skubaniec po prawej rzucił maczugę, zawinął rękawy, i pokaże że jego kung-fu jest najlepsze!

* Ależ jak to? Jak to w tej chwili? Czy żeś nie jest w pracy? Magia menedżmentu czasem pszepaństwa :)
czwartek, 9 września 2010
BLH: weź ten pajonk i go pomaluj!
W ramach wymyślania jak najszybszych metod malowania - pająki leśnych goblinów zamierzam pomalować na biało jeszcze na ramkach a potem walnąć po całości którymś z nowych washy. Na razie trwają testy:

Przetestowałem pięć kolorów + kombinacje z czarnym i chyba najfajniejsze i ładnie kontrastujące z zielonym goblinem będą niebieskie lub fioletowe z elementami przyciemnionymi czarnym. Teraz jeszcze tylko muszę sprawdzić czy da się dremelem szybko usuwać linie podziału i jak skutecznie (i szybko!) pomalować je na biało (spraye kiepsko wychodzą)...

Przetestowałem pięć kolorów + kombinacje z czarnym i chyba najfajniejsze i ładnie kontrastujące z zielonym goblinem będą niebieskie lub fioletowe z elementami przyciemnionymi czarnym. Teraz jeszcze tylko muszę sprawdzić czy da się dremelem szybko usuwać linie podziału i jak skutecznie (i szybko!) pomalować je na biało (spraye kiepsko wychodzą)...
wtorek, 31 sierpnia 2010
BLH: urlop, wfb i duże ilości naraz goblinów

Koffany dzienniczku: w ramach urlopu zacząłem kompletować armię orków i goblinów; tym razem na poważnie - od czterech edycji kupuję Warhammera i trzeba w końcu coś z tymi figurkami zrobić. Z dwóch starterów (skulpas) wychodzi ładne 120 night goblinów - po dodaniu 20 kolejnych wyjdą dwa klocki po 50 włóczników i 40 łuczników.
Ponieważ będzie tych ludków w cholerę zmieniłem sposób malowania zielonoskórych z cieniowania trzema kolorami na proste foundation + wash, efekt jest zadowalający. Podobnie podstawki drybrushowałem tylko jednym kolorem a efekt jest podobny do cieniowanych 3-4 razy.
Wygrzebałem też wszystkie starocie m.in. trzy regimenty orków (do przemalowania) i poprzednią wersję night goblinów (prawie dwa razy większe od obecnych). Przy okazji na zdjęciu poniżej można wypatrzeć najmniej użyteczną jednostkę: orki z łukami :)

BTW: Nowy podręcznik jest rewelacyjny - tomiszcze mogące służyć z racji wagi jako broń.
czwartek, 7 sierpnia 2008
Blog Leniwego Hobbysty: mroook

Jakiś czas temu GW wypuściło nowe figurki do Vampire Counts - w tym kilka rewelacyjnych zestawów plastików, do tego całkiem nowe wampiry. Konrada von Carsteina kupiłem ot tak, tylko do pomalowania, imho jedna z najlepszych figurek GW ostatniego czasu. Dziewuszka jest z Hasslefree Miniatures - "teenage vampire hunter, żaden plagiat".
Robienie fotek to straszna frajda, tu miałem ubaw jak robiłem 'sceniczne' światło żeby oświetlić tylko figurki a tło mniej - jedną ręką trzymając 'lejek' z gazety na lampie, drugą robiąc zdjęcie, trzecią przytrzymując tło.
BTW ma ktoś pomysł na wysychające farby?
Subskrybuj:
Posty (Atom)







